03 kwietnia, 2009

Powrót na ziemię?

Czasem bywa tak, że trzeba wrócić z powrotem na ziemię. Co do marzeń z poprzedniego wpisu, chyba się nie urzeczywistnią. Czemu? Gdyż chcąc dostać szybką odpowiedź wybrałam krótszy termin na wykonanie zadania i wykonałam je szybko...co oznacza...wiadomo..., a i tak okazało się, że odpowiedź będzie później, więc właściwie mogłam poświęcić na to więcej czasu. A może chodzi o to, że złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy:/? Cholera wie!
Powrót na ziemię:


Żeby nie było, że pochłonięta innymi sprawami nic nie robiłam dzianinowego, przeciwnie. Skończyłam bordowy sweter:)) i oczywiście różne frywolitki.
Zdjęcia wkrótce.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Może w innym terminie przyjdzie czas na urzeczywistnienie marzeń? Życie niesie niespodzianki :) Trzymaj rękę na pulsie :)
Czekam na zdjęcia dziegadełek.
jo_an44

persjanka pisze...

czekamy na zdjecia...a na ziemi jest calkiem fajnie..dobrze widac niebo i zawsze mozn znow sie wzbic w gore..tylkoczasem trzeba poczekac...oby nie bezczynnie:)..np w tym czasie zrobic zdjecia...:)..a marzenia sa potrzebne..pozdrawiam ania

ottupura pisze...

Dzięki dziewczyny za słowa pokrzepienia. fakt na ziemi nie jest źle:)

Czarcie Psoty pisze...

Nigdy nie przestawaj marzyć, to uskrzydla :)

Czarcie Psoty pisze...

Żeby Wielkanoc w tym roku
przyszła z sukcesem u boku
Aby żyło się Wam zdrowo
prywatnie i zawodowo
Wielu, wielu chwil radosnych
i cudownej, ciepłej wiosny.

ottupura pisze...

dziękuję za życzenia!