Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolne frywolitki/tatted jewelry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolne frywolitki/tatted jewelry. Pokaż wszystkie posty

19 listopada, 2010

obiecane frywolitki

Dziś będzie tylko po polsku, bo po obcemu mi się nie chce:)
Ponad półtora roku temu wpadłam przypadkiem na dzieła Koroneczki iii się zakochałam. Przeszukałam internet wzdłuż i wszerz, w końcu trafiłam na kurs robienia frywolitek. I się zaczęło. Chociaż posługuję się jednym czółenkiem, bo drugiego jakoś nie nabyłam, to jakoś mi tam idzie.
Oto kilka frywolitek:



Właściwie to umiem niewiele a ten wzór mi się bardzo podoba to go robię najczęściej.
A ten mi wyszedł z lenistwa, bo nie chciało mi się kończyć okrążenia:)

Mam nadzieję, ze jeśli Koroneczka zaszczyci mój blog swoją osobą, to nie będzie zbyt krytyczna:)))

08 kwietnia, 2010

Bez pomysłu na tytuł

Przyznaję się bez bicia, że bardzo długo nie zaglądałam na bloga, nie aktualizowałam go ba! nawet nie zaglądałam na blogi będące w kręgu moich zainteresowań. A to z banalnego powodu komputer odmówił chęci współpracy i musiał pojechać do naprawy. Owszem wiem, że naprawa nie trwa tak długo ale wcześniej pojechałam do Londynu, a jeszcze wcześniej nie miałam czasu i tak zebrało się ponad 2 miesiące? szok!
W aparacie mam mnóstwo zdjęć broszek, które nie były wystawione na allegro tylko rozeszły się tradycyjnymi drogami handlu:)
Co tam jeszcze ostatnio przypomniały mi się frywolitki, więc sobie frywolitkowałam z ogromną przyjemnością.
Ale moim najnowszym świrem jest-haft!!!
Zakochałam się w tej tradycyjnej i jakże pięknej sztuce:)
Ale nie haft krzyżykowy, bo to jakoś kojarzy mi się z ZTP z podstawówki, a raczej z nielubianą przeze mnie panią nauczycielką, ale hafty ludowe(co swoją drogą również mi się z nią koajrzy ale już jakoś nie jest takie straszne:)) oraz warjacje na ich temat.
Jak na rasową rękodzielniczkę przystało, gdy tylko mnie naszło na haftowanie musiałam od razu spróbować. Na początku było krzywo ale po kilku próbach wychodzi całkiem, całkiem...
W planach mam uszycie torby lnianej(bo takowy materiał akurat posiadam) i wyhaftowanie na niej jakiegoś wzoru. Obecnie jestem na etapie poszukiwania inspiracji.

pozdrawiam

14 kwietnia, 2009

uszyłam, zrobiłam...

Dziękuję za życzenia świąteczne, mam nadzieje, że równie przyjemnie minęły wam święta jak mnie.
bordowego sweterka jeszcze nie sfotografowałam, właściwie nie wiem czemu..., może za ciepło jest już na to? Ale za to dziś porcja nowości:)

Pour moi:
W święta uszyłam sobie tę bluzkę, inspirowałam się wzorem z burdy-szycie krok po kroku, wiosna-lato 2009, ale nie miałam tyle materiału, gdyż wykorzystywałam do szycia starą tunikę, więc to była improwizacja!

Tu zbliżenie wzoru:
Et pour maman:Frywolitka ze sprawdzonego już wzoru, zdecydowanie szybciej ją zrobiłam!

22 marca, 2009

Frywolitki again

Zrobiłam dwie nowe rzeczy, ale przez tą ciemną pogodę zdjęcia słabe, chociaż dobrym aparatem robione... nie będę zanudzać tylko od razu do rzeczy przechodzę.
Aktualizacja, zdjęcia zrobione na nowo, już trochę lepsze:)
Obróżka:
Zakładka:

17 marca, 2009

Frywolitkowe początki

Tak mnie wciągnęła nauka robienia frywolitek, że porzuciłam robienie na drutach, wiem straszne to, gdyż do skończenia bordowego żakietu został mi tylko rękaw...ale cóż zrobić.
Tak oto prezentują się moje pierwsze kroki z frywolitkami..może nie zupełnie pierwsze, gdyż tamto nie nadaje się do oglądania, ale to co zrobiłam, gdy już udało mi się rozgryźć te słupki, pikotki i pętelki...
zakładka-"dzieło" nr jeden:mały fragmencik eksperymentalny:obecnie robię to:i to:Korzystałam li i wyłącznie z internetu, głównie z TEJ strony, to naprawdę dobry kurs nauki frywolitek (jak na razie zrobiłam ok. 4 lekcje i wystarczyło to do opanowania podstaw:), teraz muszę ćwiczyć te wszystkie łączenia pętelek i łuczków, by były ścisłe, żeby mi żadne nitki nie wystawały

pozdr

12 marca, 2009

Zakochałam się frywolnie!

I jest to miłość totalna, nie od pierwszego wejrzenia, raczej dojrzewała we mnie powoli, aż do wczoraj gdy wybuchła ogromną siłą. Miłość do frywolitek!!!!! Cały wieczór i pół nocy i dziś z rana oglądam wyroby frywolitkowe i nie mogę dojść do siebie, takie cuda:Tą zakładkę zrobiła Pani Aleksandra(jak widać na załączonym obrazku:) a więcej jej prac tu. Też chcę się nauczyć robić frywolitki, jadę dziś do pasmanterii po przyrządy i zobaczymy jak mi pójdzie... Wczoraj próbowałam metody cro-tatting i nie było to takie trudne, jednak trochę mi się to wszystko rozłaziło, zapewne wpływ na to miał brak wprawy...w każdym razie chciałabym spróbować tradycyjnego sposobu wyrobu frywolitek, zobaczymy czy w ogóle załapię o co w tym chodzi.
Jedno jest pewne żakietu raczej nie skończę zbyt szybko, chociaż został mi tylko 1 rękaw do końca;/, ażurowe szydełkowe mitenki też leżą zrobione w 1/3...., a wszystko to przez frywolne frywolitki.