Dziś będzie tylko po polsku, bo po obcemu mi się nie chce:)
Ponad półtora roku temu wpadłam przypadkiem na dzieła
Koroneczki iii się zakochałam. Przeszukałam internet wzdłuż i wszerz, w końcu trafiłam na kurs robienia frywolitek. I się zaczęło. Chociaż posługuję się jednym czółenkiem, bo drugiego jakoś nie nabyłam, to jakoś mi tam idzie.
Oto
kilka frywolitek:



Właściwie to umiem niewiele a ten wzór mi się bardzo podoba to go robię najczęściej.
A
ten mi wyszedł z lenistwa, bo nie chciało mi się kończyć okrążenia:)

Mam nadzieję, ze jeśli
Koroneczka zaszczyci mój blog swoją osobą, to nie będzie zbyt krytyczna:)))