Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my ottupura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą my ottupura. Pokaż wszystkie posty

22 lipca, 2010

Wygrałam/ I have won!/ Etsy Promo Love

tam tarararam!
Wygrałam w Giveaway'u w EPL na Facebooku!
Wczoraj dostałam przesyłkę.
A u kogo?
A u OmniaCrafts
A co?
A- Wire Sculpture/Ear


OK, a może spróbuję po angielsku:), co wy na to?

Maybe I will try in english?

I have played the EPL game on Facebook and I have won this Wire Sculpture.
Yesterday I received a shipment.
If you would like to have similar you should vist Naomi's shop OmniaCrafts

Naomi dziękuje bardzo!

I love it:)))
Thank you very much Naomi!!!

15 lipca, 2010

jeśli się nie będę cenić nikt mnie nie doceni

smutna prawda.
ja jako przyczynek wstydu dla Rockmena.
kto wie o co chodzi ten wie.
kto nie wie, może się dowie.
a może nie.
w każdym razie nie będę sprzedawać rękodziedzieła za cenę towarów z chińskiego centrum handlowego.
koniec i kropka.

11 czerwca, 2010

Zmiany

jak widać jestem w trakcie wprowadzania zmian w wyglądzie bloga. Oczywiście musiałam napsuć trochę! Przez przypadek skasowałam licznik, ale chyba dobrze zapamiętałam ilość odwiedzin... i w ogóle chciałam zamieścić inną wersję feedjit i coś się chyba rypnęło, bo pokazuje mi odwiedzających sprzed 15 miesięcy:)
Na dziś chyba skończę reszta zmian jutro.

08 kwietnia, 2010

Bez pomysłu na tytuł

Przyznaję się bez bicia, że bardzo długo nie zaglądałam na bloga, nie aktualizowałam go ba! nawet nie zaglądałam na blogi będące w kręgu moich zainteresowań. A to z banalnego powodu komputer odmówił chęci współpracy i musiał pojechać do naprawy. Owszem wiem, że naprawa nie trwa tak długo ale wcześniej pojechałam do Londynu, a jeszcze wcześniej nie miałam czasu i tak zebrało się ponad 2 miesiące? szok!
W aparacie mam mnóstwo zdjęć broszek, które nie były wystawione na allegro tylko rozeszły się tradycyjnymi drogami handlu:)
Co tam jeszcze ostatnio przypomniały mi się frywolitki, więc sobie frywolitkowałam z ogromną przyjemnością.
Ale moim najnowszym świrem jest-haft!!!
Zakochałam się w tej tradycyjnej i jakże pięknej sztuce:)
Ale nie haft krzyżykowy, bo to jakoś kojarzy mi się z ZTP z podstawówki, a raczej z nielubianą przeze mnie panią nauczycielką, ale hafty ludowe(co swoją drogą również mi się z nią koajrzy ale już jakoś nie jest takie straszne:)) oraz warjacje na ich temat.
Jak na rasową rękodzielniczkę przystało, gdy tylko mnie naszło na haftowanie musiałam od razu spróbować. Na początku było krzywo ale po kilku próbach wychodzi całkiem, całkiem...
W planach mam uszycie torby lnianej(bo takowy materiał akurat posiadam) i wyhaftowanie na niej jakiegoś wzoru. Obecnie jestem na etapie poszukiwania inspiracji.

pozdrawiam

31 sierpnia, 2009

Znów po długaśnej przerwie?

Kilka dni temu dostałam opieprz za to, że nie pisuję na blogu za to, że obiecałam pisać a nie pisałam...Także teraz muszę się zrehabilitować. Mam tyle zdjęć, że będę chyba pisać codziennie by być w końcu na bieżąco, a co! Teraz jestem w pracy więc tylko zapisze tego posta do edycji, ale wieczorkiem wkleję kilka zdjęć z ostatnich działań..a działo się oj działo....o drutach trochę zapomniałam ale zajęłam się szyciem i filcowaniem:) i uwielbiam to!!!! o!

No więc wieczorkiem nic nie dopisałam ale teraz rankiem dnia następnego REAKTYWUJĘ bloga!
Wklejam zdjęcia moich ostatnich dzieł- filcowych korali:Tak...pierwsze koty za płoty:) teraz tylko muszę wykazywać się większą dyscypliną i będę na bieżąco.

pozdrawiam!

03 kwietnia, 2009

Powrót na ziemię?

Czasem bywa tak, że trzeba wrócić z powrotem na ziemię. Co do marzeń z poprzedniego wpisu, chyba się nie urzeczywistnią. Czemu? Gdyż chcąc dostać szybką odpowiedź wybrałam krótszy termin na wykonanie zadania i wykonałam je szybko...co oznacza...wiadomo..., a i tak okazało się, że odpowiedź będzie później, więc właściwie mogłam poświęcić na to więcej czasu. A może chodzi o to, że złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy:/? Cholera wie!
Powrót na ziemię:


Żeby nie było, że pochłonięta innymi sprawami nic nie robiłam dzianinowego, przeciwnie. Skończyłam bordowy sweter:)) i oczywiście różne frywolitki.
Zdjęcia wkrótce.

31 marca, 2009

Kiedy byłam małą dziewczynką....

....marzyłam o czymś bardzo.
Teraz gdy już jestem straszą małą dziewczynką nadal marzę o czymś bardzo.
Oczywiście po drodze te marzenia trochę się zakurzyły, w międzyczasie lekko zmiatałam kurz z pudełka i wyjmowałam marzenia, jednakże zawsze coś przyziemnego kazało zapomnieć. Jakiś czas temu zdmuchnęłam kurz ostatecznie i zaczęłam walczyć o marzenia.
Będąc straszą małą dziewczynką nadal o czymś marzę.
Dziś stanęłam oko w oko z ich spełnieniem, dostałam szansę, aby wykazać że jestem warta tego aby marzyć o moim marzeniu. Mam kilka dni na wykazanie tegoż....
W poszukiwaniu inspiracji:

Londyńskie reminiscencje czyli London calling
droga do Indii z własnego podwórka


Oczywiście w przypadku uznania, że nie spełniam wymagań nie przestanę marzyć, to tylko może być tylko bodźcem do dalszej pracy nad marzeniami:)
pozdr

21 stycznia, 2009

Ogłuchłam

Byłam wczoraj na próbie u Rockmena, żeby posłuchać muzyki i zobaczyć nową próbownię, całkiem fajne miejsce. Pomimo faktu posiadania na uszach ogromnych, żółtych nauszników(?) takich co to mają robotnicy gdy wiercą w jezdni młotem pneumatycznym i tak nadwyrężyło to mój słuch. Na całe szczęście dziś jest już normalnie. Muszę przyznać, że odczuwanie tylko i wyłącznie dźwięku i niczego poza tym to dość oczyszczające przeżycie. Do głowy przyszły mi nawet niezłe pomysły...teraz tylko trzeba wcielić je w życie:).
Żeby dziś pozostać w takim muzycznym nastroju pokażę wam co kupił Rockmen swojemu bratu na 21 urodziny a żeby was to nie dziwiło powiem, że on również jest zapaleńcem w tej materii.
Był to tort w kształcie gitary, naprawdę rewelacyjny i pomysłowy prezent! Ale ile kłopotu było żeby go przewieźć do domu w nienaruszonym stanie, jako że niewymiarowy i dość duży był. Udało się dojść do taksówki przez zatłoczoną ulicę, przejechać całe miasto, wejść po schodach na trzecie piętro....i dopiero przy przekraczaniu progu Rockmen zwadził o framugę i odpadło kawałek gryfu! no ale cóż.....niech żyje Rock'n'Roll !!!

09 stycznia, 2009

Cieniutka nitka

Wczoraj wyszłam na spacer aby poczuć skrzypiący śnieg pod stopami i napawać się białą panoramą. Niestety miałam trochę drobnych w kieszeni więc zaniosło mnie do lumpeksów i oczywiście musiałam coś kupić i tak oto zakupiłam dwie szpule jakiejś bawełny? w każdym razie czegoś o bardzo cienkiej nitce w kolorach ciemnej zieleni i pomarańczy przygaszonej.

Oczywiście zastanawiam się czy z tego da się w ogóle coś zrobić? Może macie jakieś pomysły? Właściwie to zaprojektowałam sobie już dwa sweterki, które z tego mogłyby powstać ale może jednak któraś z bardziej doświadczonych w tej materii koleżanek ma jakiś pomysł? W każdym razie nawet jeśli nic z tego nie zrobię to chyba nic wielkiego się nie stanie, ponieważ szpula taka kosztowała 3,50zł :), no ale szkoda by było zmarnować nici. Poczekam na wasze podpowiedzi jakiś czas, gdyż na razie robię rękawiczki bez palców dla mojego Rockmena i jego brata, gdyż w próbowni panuje zatrważająca temperatura +5 st. Celsjusza aaaaaa!:)
A tak z innej beczki to kupiłam sobie torebkę, a właściwie torebusię! Od razu mi się spodobała, a że 5 zł kosztowała to ją kupiłam, a co:)!
Pozdrawiam!

07 stycznia, 2009

My Ottupura

Chwila zawahania, zastanowienia się czy warto się przenosić, czy to coś zmieni! Czy osoby odwiedzające mój poprzedni blog znajda mnie tu? Czy będzie im się chciało tutaj zaglądać? Oto jest pytanie!
Poprzedni blog znajduje się tu: http://ottupura.blox.pl/html na razie nie będę go likwidować, gdyż czuję do niego sentyment i trochę tam popisałam.

Dlaczego Ottupura? Jest to nazwa restauracyjki w południowych Indiach, w Kerali, w miejscowości Varkala, w której serwowali najpyszniejsze jedzenie pod słońcem, niebo w gębie to za mało powiedziane. Do tego niesamowita atmosfera, wiklinowe fotele, widok i szum Oceanu....feria barw, smaku i zapachów! Chciałabym aby to miejsce było czymś takim zarówno dla mnie jak i dla odwiedzających. Będzie to kontynuacja blogu z bloxa, ale zarazem coś nowego. Sama nie wiem co ale na pewno będzie lepiej! Osoby, które już mnie trochę znają, wiedzą zę na pewno będzie tu duzo o dzierganiu, szydełkowaniu, robieniu na drutach itp. , ale również o podróżach, moich ulubionych miejscach, o tym co mnie zachwyca, mam nadzieję że marudzenia i żalenia się będzie jak najmniej! To na razie wszytko! pozdrawiam serdecznie:)